Obrazy z przeszłości
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– Identyfikacji gamet, które przyczyniły się do powstania zygoty – odparł fachowym tonem.

Burza pokręciła głową.

– Nie dało się tego ująć romantyczniej.

– Starałem się.

– To postaraj się jeszcze uzbroić w cierpliwość – powiedziała, a potem przysiadła na pniu drzewa w tym samym miejscu, które zajmowała, kiedy byli nastolatkami i przesiadywali tu z puszkami piwa.

– Nie ma jeszcze wyników?

– Nie.

– To opowiadaj – odparł, siadając obok. – Chyba że najpierw kawa, potem wszystko inne.

Kaja przechyliła głowę na bok i spojrzała na niego z powątpiewaniem.

– Mogłaś nie zdążyć przed wyjazdem – zastrzegł, unosząc lekko dłonie. – A już kilka razy boleśnie doświadczyłem, co się dzieje, kiedy się nie dobudzisz.

– Seweryn, proszę cię – mruknęła. – Ja nie piję kawy, żeby się obudzić. Budzę się, żeby ją wypić.

Zaorski odchrząknął nerwowo.

– Zdążyłam przyjąć wystarczającą dawkę – zapewniła, a potem głęboko westchnęła. – I właściwie nie ma o czym gadać. Zabieg to amniopunkcja.

– Tyle wiem.

– Poważnie? Studiowałeś jakąś medycynę albo coś takiego?

– Tak mam w papierach – odparł. – Poza tym trochę się doedukowałem w sprawach prenatalnych.

– I co ci z tego wyszło?