„Pozbawiamy praw człowieka chłopów polskich, sądząc, że w niewoli trzymać ich koniecznie trzeba” – dopowiadał u schyłku XVIII wieku Józef Wybicki. Nie można było przecież bez kontroli wypuścić na wolność nieprzewidywalnych bestii. Rzecz najbardziej wprost i najdosadniej ujął jednak Franciszek Salezy Jezierski. Wydał on w 1790 roku Katechizm o tajemnicach rządu polskiego. Podszywał się w tej osobliwej satyrze pod nieistniejącego angielskiego autora, rzekomo próbującego zrozumieć nadwiślańską rzeczywistość. Tekst ułożył w formie pytań i odpowiedzi. Swoistego „FAQ”, ściągawki z zakresu zwyrodniałego feudalizmu. W jednym z punktów dociekał:
[Pytanie] Czy chłop rolnik w Polsce nie jest człowiekiem?
[Odpowiedź] Zapewne nie jest.
Dalej dopowiadał jeszcze: „Chłop w Polsce ma tylko przymioty duszy i ciała, ale osoba jego nie jest człowiekiem”. Poddany był zgodnie z opisem Jezierskiego jak bydło albo też jak „rzecz własna szlachcica”[12].