Pentagram
Jo Nesbø — Kryminalne i sensacyjne

– Jajkami? Ja przecież umyłam ten garnek...

Urwała nagle. Anders się odwrócił.

– Co się stało?

– Kapie – wskazała na jego głowę.

Zmarszczył czoło i dotknął ręką włosów. Potem jak na komendę oboje odchylili głowy i popatrzyli na sufit. Na białym sklepieniu wisiały dwie krople. Vibeke, która miała krótki wzrok, pewnie w ogóle by ich nie dostrzegła, gdyby były całkiem przezroczyste. Ale nie były.

– Wygląda na to, że Camilla ma potop – stwierdził Anders. – Idź do niej, a ja ściągnę dozorcę.

Vibeke wpatrywała się w sufit zmrużonymi oczyma, a potem popatrzyła na grudki w garnku.

– Boże – szepnęła, czując, że serce znów zaczyna jej się tłuc w piersi jak zającowi.

– Co się tym razem stało? – spytał Anders.

– Idź po dozorcę i razem zadzwońcie do Camilli. Ja w tym czasie zatelefonuję na policję.

2 PIĄTEK. PLAN URLOPÓW