Płaczka
Camilla Läckberg — Kryminalne i sensacyjne

To zadzi­wia­jące, że zdą­żyła pomy­śleć o tylu rze­czach. Nie miała odwagi otwo­rzyć oczu, wolała nie patrzeć. W ciem­no­ści pod powie­kami zaczęły tań­czyć kro­peczki podobne do spa­da­ją­cych szybko gwiazd.

Nie chciała umie­rać, chciała krzy­czeć, dra­pać, walić, żeby się wyswo­bo­dzić, jed­nak ciało nie było jej posłuszne. Nacho­dziły ją i zaraz odcho­dziły dziwne myśli. Irra­cjo­nalne. Że już ni­gdy nie kupi sobie nowych butów Buf­falo. Już ni­gdy nie poże­gluje. Nie dowie się, co było dalej w „Beverly Hills”. Ważne myśli prze­my­kały rów­nie szybko jak nie­ważne. Ni­gdy nie wyj­dzie za mąż. Nie będzie miała dzieci. Nie poczuje wol­no­ści, jaką daje wpro­wa­dze­nie się do wła­snego miesz­ka­nia.

Ciem­ność ota­czała ją coraz cia­śniej. Coraz mniej było myśli. Pod powie­kami czuła pie­cze­nie, jak od pła­czu, ale łzy nie popły­nęły. Roz­pacz­li­wie pró­bo­wała zro­zu­mieć, zmu­sić mózg do uświa­do­mie­nia sobie, co się dzieje. Nic z tego. Nie mogła zła­pać powie­trza. Przez chwilę jakby ręce jej posłu­chały, więc pró­bo­wała odsu­nąć od sie­bie to, co rzu­ciło ją pro­sto w ciem­ność. Oka­zało się to nie­moż­liwe. Ciało znów prze­stało jej słu­chać.