Pomruk
Michał Śmielak — Literatura

– Zakochałam się – powiedziała, a jej uśmiech dobrze widoczny w świetle stojącej obok mostku latarni była tak szeroki i szczery, że kochający ojciec już wiedział, że to szczęście wypełniało ją bezgranicznie.

Basia, ten jego najukochańszy Smyczek, uśmiechała się i cokolwiek za chwilę powie, nawet jeśli utonęła w uczuciu do jakiegoś męta czy swojego profesora z uczelni, wszystko zniesie. Dla tego uśmiechu i szczęścia, które aż z niej kipiało.

Nagle jego córka pochyliła głowę w lewą stronę tak mocno, że prawie dotknęła nią ramienia, jakby była główną bohaterką jakiegoś horroru. Twarz Stadnickiego spryskało coś mokrego, odruchowo zamknął oczy, a gdy je otworzył, Basia wysuwała mu się z rąk i padała na mostek z oderwaną połową głowy. Wtedy dobiegł go wyraźny pomruk odległego wystrzału.