Zaraz zacznie krzyczeć. Nie chcesz, żeby krzyczała.
Jesteś nieostrożny. Znowu. Mimo starannego planowania ostatnim razem popełniłeś błąd. Nie możesz pozwolić sobie na kolejny.
Dlatego się nie wahasz.
Wymierzasz kopniaka w miejsce tuż pod klamką. Stare drzwi łatwo ustępują. Wchodzisz do domu.
– Proszę. – Kobieta wyciąga przed siebie ręce, w jednej wciąż trzymając książkę. – Proszę, nie rób mi krzywdy.
Strzelasz dwa razy w pierś.
Kobieta upada. Podbiegasz do niej i sprawdzasz puls.
Nie żyje.
Wyjmujesz chusteczkę z plastikowej torebki. Zostawiasz ją na podłodze. Przysięgli uwielbiają DNA. Wychowali się na programach telewizyjnych wyolbrzymiających cuda technologii. Podczas procesu o morderstwo zawsze na nie liczą. Jeśli brakuje dowodu rzeczowego w postaci DNA, nabierają wątpliwości.
Wszystko trwa niecałe piętnaście sekund.