ROZDZIAŁ 1
– Ile jest dwa plus dwa?
Pytanie ma w sobie coś irytującego. Jestem zmęczony i z powrotem odpływam w sen.
Upływa kilka minut, a potem znów słyszę to samo.
– Ile jest dwa plus dwa?
Pozbawiony emocji miękki kobiecy głos ma taką samą intonację jak poprzednim razem. To jest komputer. Komputer tak mi dokucza. Ogarnia mnie jeszcze większa irytacja.
– Dammsspok… – odzywam się.
Chciałem powiedzieć „Daj mi spokój”, co moim zdaniem jest całkiem sensowną reakcją, ale ze zdumieniem odkrywam, że nie potrafię wymówić słowa.
– Odpowiedź nieprawidłowa – oświadcza komputer. – Ile jest dwa plus dwa?
Czas na eksperyment. Spróbuję się przywitać. Wystarczy zwykłe „cześć”.
– Czszeee…
– Odpowiedź nieprawidłowa. Ile jest dwa plus dwa?
Co się dzieje? Chciałbym się tego dowiedzieć, ale nie bardzo mam jak. Nic nie widzę. I oprócz tego komputerowego głosu nic nie słyszę. A nawet nic nie czuję. Nie, to nie do końca prawda. Coś czuję. Czuję, że leżę. Na czymś miękkim. Na łóżku.
Chyba mam zamknięte oczy. A więc nie jest tak źle. Muszę tylko unieść powieki. Próbuję, ale bez efektu.
Dlaczego nie mogę otworzyć oczu?
Otwieraj, ponaglam się w myślach.
Nooo… otwieraj!
Otwieraj, do licha!