Punkt przełomowy
Malcolm Gladwell — Literatura faktu

3Rzeczywistość podlegająca regułom epidemii znacznie się różni od naszego świata, który – jak nam się wydaje – dobrze znamy. Zastanówmy się przez chwilę nad pojęciem „zaraźliwy”. Na dźwięk tego słowa myślimy o przeziębieniu i grypie, a niekiedy o znacznie groźniejszych wirusach HIV czy ebola. Dzieje się tak dlatego, że nasz umysł zakodował konkretne, biologiczne znaczenie zaraźliwości. Skoro jednak mówi się o epidemii przestępczości lub epidemii mody, muszą istnieć jakieś przyczyny tych „chorób”, i to równie zaraźliwe jak wirusy. Zastanówmy się przez chwilę na przykład nad ziewaniem. Ziewanie to zdumiewająco zaraźliwy odruch. Po przeczytaniu słowa „ziewanie” w poprzednich zdaniach i dwóch dodatkowych „ziewnięciach” w tym zdaniu wielu czytelników będzie prawdopodobnie ziewać przez kilka minut. Pisząc je, sam ziewnąłem dwa razy. Jeśli pod wpływem lektury tego fragmentu zaczniemy ziewać w autobusie albo w metrze, niewykluczone, że znaczna część osób, które zauważyły nasze ziewanie, również zacznie ziewać, a wielu z tych, którzy widzieli osoby ziewające na widok naszego ziewania, też się rozziewa itd. – w ten sposób grupa ziewających będzie się powiększać w nieskończoność.