Punkt przełomowy
Malcolm Gladwell — Literatura faktu

Ziewanie jest nieprawdopodobnie zaraźliwe. Odruch ziewania wywołuje u niektórych nie tylko czytanie o ziewaniu, lecz także pisanie słowa „ziewać”. Osoby ziewające na widok naszego ziewania zaraziły się przez patrzenie na ziewających – jest to drugi sposób zarażenia się „chorobą”. Niektórzy być może zaczęli ziewać, słysząc nasze ziewanie, odruch jest bowiem zaraźliwy również słuchowo; gdy odtworzymy nagranie ziewnięcia ociemniałemu, on też zacznie ziewać. I wreszcie, czy ten, kto ziewał, czytając ten fragment, nie pomyślał – choćby tylko przelotnie – że czuje się senny lub znużony? Podejrzewam, że tak, a więc ziewanie jest także zaraźliwe emocjonalnie. Pisząc to słowo, mogę zaszczepić takie odczucia w umyśle czytelnika. Czy może to zrobić wirus grypy? Jakkolwiek zaskakująco to brzmi, zaraźliwość jest cechą rozmaitych zjawisk. Musimy o tym pamiętać, ponieważ ten fakt ma zasadnicze znaczenie dla zrozumienia mechanizmu powstawania zmian o charakterze epidemii.