Rytuał
Wojciech Chmielarz — Kryminały

Ode­tchnął. Ro­we­rzy­ści znik­nęli. Był tu­taj sam. W miej­scu, gdzie wszystko się za­częło. Gdzie na­stą­piła prze­miana. Gdzie z ko­goś zwy­czaj­nego stał się be­stią. I był nią już tak długo, że nie­mal za­po­mniał, jak to jest być zwy­kłym czło­wie­kiem.

Ta dwójka te­raz zdą­żyła uciec. Ale wie­dział, że pew­nej nocy znowu tu­taj ko­goś spo­tka.

I wtedy be­stia za­ata­kuje.