18 listopada 1846 roku doktor Henry Jacob Bigelow tak napisał w „The Boston Medical and Surgical Journal” o tej przełomowej chwili: „Od dawna poważny problem w medycynie stanowiło opracowanie jakiejś metody uśmierzania bólu podczas operacji chirurgicznych. Wreszcie odkryto skuteczny środek służący temu celowi”[12]. Następnie Bigelow opisał, jak przed rozpoczęciem operacji Morton podał pacjentowi gaz nazwany przez siebie letonem, od mitologicznej rzeki Lete, której woda sprawiała, że dusze umarłych zapominały o swojej ziemskiej egzystencji. Morton opatentował skład gazu wkrótce po operacji, lecz utrzymywał go częściowo w tajemnicy, nawet przed chirurgami. Bigelow ujawnił jednak, że był w stanie wyczuć w nim mdłą, słodką woń eteru. Wieść o cudownej substancji, która może pozbawić ludzi przytomności podczas operacji, szybko rozeszła się po świecie, ponieważ chirurdzy czym prędzej przystąpili do testowania skutków działania eteru na swoich pacjentach.