O 14.25 wniesiono na noszach Fredericka Churchilla, trzydziestosześcioletniego kamerdynera z Harley Street. Ten młody człowiek cierpiał na chroniczne zapalenie szpiku kostnego golenia, bakteryjną infekcję kości, w wyniku której jego prawe kolano spuchło i było mocno zgięte. Pierwszą operację przeszedł trzy lata wcześniej. Otworzono wtedy obszar objęty stanem zapalnym i usunięto „kilka ciał o nieregularnym kształcie i warstwowej budowie”, których wielkość wahała się od rozmiarów ziarnka grochu do dużej fasoli[20]. Churchill ponownie trafił do szpitala 23 listopada 1846 roku. Kilka dni później Liston wykonał nacięcie i wsunął sondę w jego kolano. Nieumytymi rękami namacał kość, chcąc się upewnić, czy nie jest luźna. Potem kazał przemyć ranę ciepłą wodą i zabandażować, a pacjentowi pozwolić odpocząć. Jednak w ciągu następnych kilku dni stan Churchilla się pogorszył. Wkrótce pacjent zaczął odczuwać ostry ból, który promieniował od biodra do palców stóp. Powtórzyło się to trzy tygodnie później i wówczas Liston zdecydował, że noga musi zostać amputowana.