Serce gangstera
Anna Wolf — Literatura

ROZDZIAŁ 1

ALEKSIEJ

Patrzę na rząd równo ustawionych butelek, które aż błagają, żebym zrobił sobie cholernego drinka. Bardzo chętnie bym się napił, ale nie mam, kurwa, na to czasu. Muszę być dzisiaj skupiony. Więc zamiast ze szklanką wódki w dłoni siedzę o suchym pysku rozparty w fotelu w swoim gabinecie i patrzę na monitory, na których widać nieszczęśników rozgrywających kolejną partyjkę pokera. I może nie wszyscy wyjdą stąd przegrani, ale jeden na pewno. Ten facet nie wie, kiedy skończyć. To taki typ człowieka, który myśli, że jeszcze się odegra. Naiwny koleś. Wiem, że nie wygra. Za długo jestem w tym biznesie, tak samo jak moja prawa ręka, Oleg. Właśnie na niego spoglądam. Siedzi po drugiej stronie biurka, zupełnie spokojny i opanowany.

– Ile już nam wisi? – pytam, a kiedy na mnie patrzy, jego wyraz twarzy momentalnie zmienia się w posępny grymas.

– Ten facet igra ze śmiercią. Dzisiaj jakieś pięćdziesiąt tysięcy, a ogólnie będzie tego z ćwierć miliona.

– Koniec. Ma standardowy czas na spłatę. – Mówię to, co zwykle, żeby nie było niejasności. Dla nikogo nie robię wyjątków. Zawsze jest górny pułap, którego nie pozwalam im przekroczyć.