Cormoran Strike i Robin Ellacott, prywatni detektywi i zarazem wspólnicy uważający się za najlepszych przyjaciół, świętowali trzydzieste urodziny Robin. Tuż po przybyciu do baru, który przypominał szkatułkę na biżuterię w stylu art déco, ze ścianami z ciemnego drewna i złota dopełnionymi matowym szkłem Lalique, obydwoje byli nieco skrępowani, ponieważ każde z nich miało świadomość, że w ich blisko pięcioletniej znajomości to wyjście jest czymś szczególnym. Pierwszy raz postanowili spędzić wieczór w swoim towarzystwie poza pracą, bez innych przyjaciół czy kolegów z agencji oraz bez pretekstu w postaci obrażeń odniesionych przez jedno z nich (kilka tygodni wcześniej Strike niechcący zafundował Robin dwa lima i w ramach rekompensaty postawił jej curry na wynos).