Śmierć pięknych saren
Ota Pavel — Literatura

Potem tata poprosił pana lakiernika Kuczerę o jej polakierowanie, wyciągnięcie z niej układu chłodzącego i pozostawienie pustej obudowy. Następnie umieścił ją w oryginalnym opakowaniu, opatrzył naklejką MADE IN SWEDEN i znów z żalem pomyślał, że ten staw w Kroczehlawach też na pierwszy rzut oka wyglądał tak pięknie, obrośnięty wierzbami i pokryty żółtymi nenufarami. A żeby trochę uśmierzyć ból pana doktora Wacławika, tata kazał dołączyć do obudowy tę marmurową płytę. Lodówkę posłano do Kroczehlaw.

Pan doktor wezwał z Libuszyna montażystę Beznoska, żeby podłączył urządzenie. A montażysta podobno uciekł, wołając z przerażeniem, że nie chce mieć z tym nic wspólnego.

Pan doktor Wacławik natychmiast zadzwonił do mojego taty i krzyczał:

– Panie inspektorze, ta lodówka nie ma żadnego mechanizmu! Przysłał mi pan tylko obudowę. Klatkę dla królików już mam. Kolejnej nie potrzebuję!

– No cóż, panie doktorze, na to nic nie poradzimy. Tak samo jak z tym stawem. Też był pusty, choć poza tym przepiękny.

I odłożył słuchawkę.