– Pieprzone wielkie albinosy – ciągnął Rover. – Zabijają wszystko, co im wskaże właściciel. I sporo tego, czego im nie wskaże. W Norwegii oczywiście nielegalne. Importowane z Czech przez hodowlę w Rælingen, która rejestruje je jako białe boksery. Pojechałem tam razem z Nestorem kupić szczeniaka. Ponad pięćdziesiąt patyków w gotówce. Szczeniak był taki słodki, że aż trudno sobie wyobrazić, jak... – Rover gwałtownie urwał. Wiedział, że opowiada o psie wyłącznie, by odroczyć to, po co przyszedł. – Tak czy owak...