The Legacy
Julia Brylewska — Literatura

Kącik ust Christiana drgnął ku górze, a jego wzrok przesunął się w dół. Fallon poczuła ciężar spojrzenia zielonych oczu Emersona najpierw na dekolcie, a potem na nagich udach, pomiędzy którymi trzymała zmarznięte dłonie.

– Prześpij się ze mną. – Zanim dziewczyna zdołała przełknąć zaskoczenie i nagłe uczucie niepokoju, Christian krótko się zaśmiał i znowu skupił się na drodze. – Żartuję. Nie interesują mnie dzieci.

– Nie jestem dzieckiem. – Szybko ugryzła się w język.

Christian był od niej o trzynaście lat starszy, ale fakt, że patrzył na nią jak na dzieciaka, ani trochę jej się nie podobał.

– To twój brat. – Nie odpuszczała. – Wiesz, że dzisiaj są jego urodziny?

Emerson nie odpowiedział, a jego twarz nie zdradzała, czy ta wiadomość go zaskoczyła. Był niczym betonowa ściana.

– Mógłbyś ten jeden raz po prostu… stanąć po jego stronie?

– Mój brat musi brać odpowiedzialność za swoje czyny. W innym wypadku do końca życia będzie jedynie rozwydrzonym dzieciakiem, który potrafi myśleć tylko o jednym.

– Twierdzisz, że robisz to dla jego dobra?

– A ty sądzisz, że…

– Niedobrze mi – wybełkotała, czując gwałtowne mdłości.

Christian oderwał wzrok od drogi.

– Chyba będę wymiotować – dodała.

– Teraz?