Trzeci klucz
Jo Nesbø — Kryminalne i sensacyjne

Kiedy drzwi się otworzyły, Harry zobaczył, że Stine Grette na moment oderwała głowę od papierów i zaraz ją spuściła. Chwilę później znów ją podniosła, tym razem powoli. Harry przeniósł spojrzenie na drzwi wejściowe. Mężczyzna, który wszedł do środka, już zdążył rozpiąć suwak kombinezonu i wyjąć czarno-oliwkowy karabin AG3. Granatowa wełniana kominiarka zakrywała całą twarz oprócz oczu. Harry znów zaczął liczyć od zera.

Jak u kukiełki z Muppet Show kominiarka zaczęła się poruszać w miejscu, gdzie powinny znajdować się usta.

– This is a robbery. Nobody moves.

Nie mówił głośno, ale w niewielkim dusznym lokalu bankowym zapadła cisza jak po strzale armatnim. Harry patrzył na Stine. Wśród odległego szumu przejeżdżających samochodów usłyszał gładki trzask naoliwionych części, gdy mężczyzna załadował broń. Lewe ramię Stine ledwie dostrzegalnie się zniżyło.