Na pewno ma jakąś pilną robotę. Jest ghostwriterem dla posłów do parlamentu i różnych celebrytów i kiedy chce popracować, znika w swej współdzielonej przestrzeni. Na pewno o to chodzi. Nie będzie już o tym myślała. Nie będzie się nad tym zastanawiała – zdecydowanie, absolutnie nie będzie tego roztrząsać, postanawia Cam, zbyt mocno ściskając ścierkę.
Obserwuje, jak Polly pochyla się do przodu, żeby chwycić zabawkę leżącą poza zasięgiem jej rączki. Jest taka podobna do Luke’a. Szczupła, jasnowłosa, o usposobieniu tak słonecznym jak pogoda za oknem. Cam patrzy, jak podnosi zabawkę i rzuca ją niepewnym, nieskoordynowanym dziecięcym gestem, który mógłby być zarówno celowy, jak i przypadkowy. Zabawne, Cam zawsze lubiła przyglądać się ludziom, ale obserwowanie własnego dziecka to coś nieporównanie przyjemniejszego.