Ucieczka niedźwiedzicy
Joanna Bator — Literatura

Woda miała kolor akwamarynu. Powietrze pachniało śniegiem. Wszystko było tak, jak planowałam: cicho i bezludnie, niewiarygodnie pięknie. Po prostu ze mną zostań, powiedział Rafael dwadzieścia lat temu. Muszę wracać, odpowiedziałam, ale to też już nie miało znaczenia. I wtedy ją zobaczyłam. Podobnie jak ja siedziała na kamieniach, patrząc na płynącą Aare. Poczułam zapach jej sierści. Pachniała wolnością.