Ugly Love
Colleen Hoover — Literatura

– Dziesiąte, proszę – mówi, nie odrywając ode mnie wzroku. Patrzy na mój dekolt, a potem na walizkę stojącą obok mnie. Wciskam guzik z liczbą dziesięć, żałując, że zamiast bluzki nie włożyłam swetra.

– Wprowadzasz się? – pyta, znów gapiąc się bezczelnie na mój biust.

Kiwam głową, chociaż mam wątpliwości, czy to zauważy, bo jego wzrok wciąż jest utkwiony gdzie indziej.

– Na które piętro?

O nie, mowy nie ma. Zasłaniam panel, żeby nie zobaczył podświetlonej osiemnastki, a potem wciskam po kolei wszystkie przyciski. Wpatruje się we mnie ze zdziwieniem.

– Nie twój interes – odpowiadam.

Wybucha śmiechem.

Myśli, że żartuję.

Unosi ciemne, grube brwi. Całkiem ładne. Znajdują się na ładnej twarzy znajdującej się na ładnej głowie, która znajduje się na ładnym ciele.

Żonatym ciele.

Dupek.

Widząc, że mu się przyglądam, uśmiecha się uwodzicielsko. Nie wie, jakie myśli krążą mi w tej chwili po głowie. Zastanawiam się, ile razy to ciało leżało na ciele dziewczyny, która nie była jego żoną.

Żal mi jej.

Kiedy stajemy na dziesiątym piętrze, raz jeszcze spogląda na mój dekolt.