1
A więc tak wyglądała wiosna w Londynie: kobiety w sięgających do kolan sukienkach w niebiesko-białe paski, mężczyźni w ciemnych marynarkach i pastelowych swetrach. Obie płci nosiły torby na ramię z większą liczbą klapek i zamknięć niż to konieczne; kobiety – czerwone lub czarne, mężczyźni – w zdrowym męskim kolorze jasnej skóry. Od czasu do czasu pojawiały się też czapki oraz opaski – nie zapominajmy o opaskach. Opaski w tęczowe prążki nadawały nadgorliwy wygląd kobietom, jakby te zbyt nachalnie chwytały się mody z czasów swojej młodości, choć naprawdę młode dziewczęta nosiły takie same akcesoria, najwyraźniej nic sobie z tego nie robiąc. Na stopy wkładano sandały lub japonki, twarze przyozdabiano szeroko otwartymi oczami, a mowa ciała była zarazem niema i pełna ekspresji – pozwalała na uchwycenie jednej chwili dobrego samopoczucia i promieniowanie nią. Ci plastikowi ludzie cieszący się nadejściem wiosny byli jak podświetleni od góry i od dołu, w tle dla ich przyjemności grało sobie bez sensu pianino, miniaturowy wodospad uporczywie wybijał rytm i Samit Chatterjee obserwował to wszystko, mrużąc oczy, a jego ostre rysy wyrażały czujność i podejrzliwość.