– Tak. Dokładnie tak się czuję! – powiedział Reggie.
– Zabawne. Ja też. Ciekawe, co to takiego – odparł Doktorek Morrissey.
Dał Reggiemu dwie aspiryny.
Maurice Harcourt zorganizował bardzo dobrą degustację lodów. Nikt z siedziby głównej nie lubił jeździć do Acton. Nie cierpieli tej fabryki z łuszczącym się kremowo-zielonym tynkiem, czegoś między kinem a enerdowskim dworcem autobusowym. Przypominała im, że w ich firmie nie powstają tylko plany i decyzje, ale też galaretki oraz ryż na mleku. Przypominała, że posiadają niewielką flotę jaskrawoczerwonych ciężarówek z żółtym napisem Spróbuj tart Słonecznych Deserów – są tarta-styczne na obu bokach. Przypominała im, że C.J. kupił dwie ciężarówki w kształcie galaretek. Acton to kurz i pospolitość, ale wszyscy zgodnie stwierdzili, że Maurice Harcourt świetnie zorganizował degustację lodów.