Mężczyzna położył palec na ustach, dając tym samym do zrozumienia idącemu obok chłopakowi, żeby nie poruszał tego tematu. Żołnierz wzruszył ramionami i prychnął coś pod nosem, bo przecież każdy z ich drużyny wiedział, że owe ciężarówki, które jechały teraz przez leśne dukty, wypełnione były jakimiś drogocennymi rzeczami. Tacy ludzie jak Standartenführer Franz Schultze przestali już wierzyć w wielką Rzeszę Tysiącletnią i wypatrywali końca wojny. Niestety, przegranej. A wówczas wszystko, co ma wartość, będzie się liczyło.
Młody esesman dołączył do eskorty dopiero w okolicach Radomia, ale zdążył się domyślić, co zawierały pakunki umieszczone w ciężarówce. Zresztą pozostali żołnierze ciągle rzucali jakieś aluzje i zastanawiali się, jak wysoką gratyfikację dostaną za to zadanie specjalne.