Mount Everest nie był wyzwaniem sportowym, ponieważ według himalaistów pod względem trudności nie uchodzi za tak zwaną trudną górę, ale dla Polski wciąż był celem ambicjonalnym, miał znaczenie symboliczne: nikt z Polaków nie zatknął tam polskiej flagi. Ani mężczyzna, ani kobieta. „Koledzy jeszcze przed wojną planowali, żeby wejść na Everest – mówi Andrzej Paczkowski – ale Polski nigdy nie było stać na zorganizowanie takiej wyprawy. Chodziło zawsze o pieniądze. Everest zawsze był znacznie droższy od innych szczytów”.
Mężczyznom nie udaje się zdobyć pieniędzy, udaje się to kobiecie.
Wanda Rutkiewicz leci więc do Nepalu, ale niewiele osób wierzy w powodzenie wyprawy, w której bierze udział. Mieszany niemiecko-francusko-polski skład ekspedycji Herrligkoffera i cele dwóch zespołów: niemieckiego i francuskiego nie wróżą według polskich himalaistów dobrej współpracy, a ta jest podstawą sprawnej organizacji i powodzenia ekspedycji.
W sukces nie wierzą też eksperci od wypraw wysokogórskich, ale nie ze względu na kondycję Wandy Rutkiewicz i skład ekspedycji, lecz na czas jej realizacji. Zwykle nie osiąga się szczytu po porze monsunowej.