Wellness
Nathan Hill — Literatura

Mieszka sam na trzecim piętrze starego ceglanego budynku bez widoku na niebo. Gdy wygląda przez okno, widzi tylko jej okno – po drugiej stronie uliczki, niemal na wyciągnięcie ręki, w podobnie starym budynku, gdzie mieszka sama na trzecim piętrze. Nie znają swoich imion. Nigdy nie zamienili ze sobą słowa. W Chicago trwa zima.

Do wąskiej uliczki między ich domami przedostaje się niewiele światła, a także niewiele deszczu, śniegu, mgły czy owego styczniowego połączenia zamarzniętych i mokrych opadów, nazywanych przez miejscowych „zimową mieszanką”. Jest ciemno, bezwietrznie, brakuje tu zresztą jakichkolwiek przejawów pogody. Wydaje się, że uliczka pozbawiona jest także atmosfery, jak wklęsłość doczepiona do miasta wyłącznie po to, żeby oddzielać jedne rzeczy od drugich, rodzaj przestrzeni kosmicznej.