Wellness
Nathan Hill — Literatura

Powiedzieć, że jest w jego mniemaniu piękna, byłoby zbyt wielkim uproszczeniem. Oczywiście uważa, że jest piękna – w sposób obiektywny, klasyczny, niezaprzeczalny. Już samo to, jak się porusza, z pewnego rodzaju sprężystością, z radosną werwą, całkowicie go zauroczyło. Ślizga się po podłodze swojego mieszkania w grubych skarpetach i gdy od czasu do czasu kręci spontaniczny piruet, spódnica sukienki na chwilę się rozszerza. W tym szarym, zapyziałym miejscu jego sąsiadka woli sukienki – letnie, kwieciste, kolorowe, jakże nieprzystające do brudu tej dzielnicy, chłodu tej zimy. Podkula pod nie nogi, rozsiadając się w miękkim aksamitnym fotelu, przy kilku palących się nieopodal świeczkach, i z nieobecnym, beznamiętnym wyrazem twarzy trzyma książkę w jednej dłoni, a palcami drugiej wodzi mechanicznie po krawędzi kieliszka z winem. Przygląda jej się, jak dotyka tego kieliszka, i dziwi się, że koniuszek palca może wzbudzać tak straszną udrękę.