Widmo Brockenu
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Trwała w bezruchu, z jej twarzy niewiele dało się wyczytać. Wiktor jednak miał świadomość znaczenia jej wzroku. Za jego pomocą pytała, co robić. Próbowała przesądzić, czy porwą się na jakąś szaloną, desperacką próbę ratunku.

Komisarz nie miał dla niej odpowiedzi.

Analizował gorączkowo sytuację, od kiedy tylko mężczyzna się tu zjawił i wyciągnął broń, terroryzując wszystkich w schronisku.

Szukali go.

Próbowali namierzyć go od dawna.

Nie mieli jednak pojęcia o tym, kogo tak naprawdę ścigają. Gdyby było inaczej, dorwaliby go dużo wcześ­niej. Wszystko potoczyłoby się w zupełnie inny sposób, a ten człowiek nie sprawowałby teraz nad nimi nieograniczonej, absolutnej władzy.

W jednej chwili stał się demiurgiem mogącym przesądzić, kto będzie żył, a kto zginie. Udowodnił to przed momentem, zabijając jedną z osób. I Forst nie miał złudzeń, że nie minie wiele czasu, a będzie chciał ponownie to pokazać.

Zabije znów, by zyskać jeszcze większą kontrolę nad resztą.

Pytaniem otwartym pozostawało, kto stanie się kolejną ofiarą.