Wilcza Chata
Michał Śmielak — Kryminalne i sensacyjne

To nie był piękny dzień, w taki nie da­łoby się za­ko­chać w gó­rach. Po­wie­trze przy­po­mi­nało mo­krą za­wie­sinę, chmury smutno tań­czyły na nie­bie, ko­lory można było do­strzec wła­ści­wie tylko na in­nym czło­wieku. Spoj­rzała na ze­ga­rek marki Gar­min wska­zu­jący go­to­wość do zmie­rze­nia dzi­siej­szego tre­ningu – trzy­dzie­stu ki­lo­me­trów po Biesz­cza­dach w szyb­kim tem­pie, tak so­bie obie­cała. Była siódma rano, za­chód słońca dziś na­stąpi o sie­dem­na­stej. Miała więc dzie­sięć go­dzin, a po­winna wy­ro­bić się w osiem. Opady śniegu za­po­wia­dano do­piero na szes­na­stą, a wtedy bę­dzie już stała pod prysz­ni­cem w przy­tul­nym po­koju pen­sjo­natu Anna, czu­jąc ucie­ka­jące z niej resztki en­dor­fin po dłu­gim i mę­czą­cym biegu. Tem­pe­ra­tura utrzy­my­wała się lekko na plu­sie, ale zie­mia po nocy była zmar­z­nięta, po­winno do­brze się biec.