Wilcza Chata
Michał Śmielak — Kryminalne i sensacyjne

Droga wio­dła cały czas pod górę, ale nie było to strome wznie­sie­nie, bo ta­kich w Biesz­cza­dach nie było zbyt wiele, ale nogi za­częły pa­lić ogniem, od­dech się spły­cał i przy­śpie­szał. Zer­k­nęła na ze­ga­rek, tempo spa­dało, ale było ak­cep­to­walne. Główna za­sada dłu­gich bie­gów to nie for­so­wać się na po­czątku, bo jesz­cze kupa ki­lo­me­trów do zro­bie­nia.

Znowu od­le­ciała w świat mar­ke­tingu i ak­cji re­kla­mo­wej no­wej wody. Może wilk w na­zwie? Lu­dzie uwiel­biają te zwie­rzęta, mamy wpo­joną bo­jaźń przed nimi, te wszyst­kie bajki z Czer­wo­nym Kap­tur­kiem na czele. Wil­czy Zdrój! Słabe. Może coś z wa­tahą? Ale to prze­cież okle­pana na­zwa. Musi prze­mie­lić w gło­wie tego wilka.