Wybiegła z lasu i zobaczyła przed sobą otwarty teren. Uderzył w nią zimny wiatr, przed którym do tej pory chronił ją zastęp rosłych bukowych strażników. Podmuchy wkradające się pod kurtkę były niechybnie zapowiedzią nadciągającego frontu. Droga szła mocno pod górę; o ile się nie myliła, to właśnie podbiegała pod Dwernik Kamień, jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Bieszczadach, ale nie przy tej pogodzie. Dwernik Kamień jest niebezpieczny, łatwo z niego spaść, jak robi się zdjęcia i człowiek się zagapi – ostrzegała pani Anna i widok skały wiszącej nad lasem zdawał się to potwierdzać.