– Przed aneksją Krymu też tak mówiliśmy. A potem obudziliśmy się z ręką w nocniku – ciągnęła coraz bardziej stanowczo Swoboda. – W dodatku nie mamy pewności, kto był zamieszany w ten zamach.
– Chce pani powiedzieć…
– Że Rosji był wyjątkowo na rękę – dokończyła. – I że biorąc pod uwagę naszą historię, powinniśmy być wyjątkowo czujni.
Krystian Hajkowski przewrócił oczami i rozłożył ręce.
– Niewiarygodne, że nawet w takiej chwili jest pani gotowa uprawiać politykę.
– Politykę?
– Jak zwykle za wszystko wini pani Rosję.
– Tylko dlatego, że daje mi ku temu powody.
Hauer zdał sobie sprawę, że im dłużej ta rozmowa będzie trwała, tym bardziej oddalą się od kwestii, do których jak najszybciej powinni się zabrać.
Uderzył o podłokietniki wózka na tyle mocno, by skupić na sobie uwagę pozostałych. Milena położyła mu rękę na ramieniu, ale zignorował ten uspokajający gest.
– Dosyć tego – rzucił. – Najwyższa pora zająć się tym, na co mamy wpływ.
– Czyli? – spytał Hajkowski.
Patryk spojrzał na szefa BBN-u, a potem wskazał mu drzwi.