Wotum
Maciej Siembieda — Kryminalne i sensacyjne

– Bo widzi komendant... Ludzie w Bogorii... my w Bogorii – poprawił się – wierzymy, że Madonna ochrania wieś. Parę razy w dawnych czasach zabierano obraz z naszego kościoła i zawsze wtedy przydarzały się jakieś nieszczęścia. Nie chcemy, aby ktoś go wywoził, badał, poddawał oględzinom. Może komendant uznać to za zabobon, ale to nasza wiara – dodał stanowczo. – Dlatego ludzie pilnują panienki. A od wizyty historyków sztuki z Warszawy sprzed paru miesięcy wspólnota wyznacza dyżury. Każdego dnia pełni je ktoś inny. Miejscowi podejrzewali, że ksiądz da się omotać tym profesorom, jak to inteligent – posterunkowy z politowaniem pokręcił głową – jednak nie wpadli na to, że zechce wywieźć obraz po nocy, kiedy dyżurni śpią.

Aspirant milczał przez dłuższą chwilę.

– O co konkretnie chodzi z tym obrazem?

Posterunkowy ważył coś w myślach.