Kontrakt ślubny to w Omanie poważny dokument. Można w nim zapisać, że mąż sfinansuje studia medyczne przyszłej żony, że zapłaci jej określoną kwotę za każde dziecko, że nie weźmie drugiej żony przed upływem określonego czasu. Kontrakty są przedmiotem negocjacji, zwłaszcza w przypadku małżeństw aranżowanych. Bywa, że niedotrzymanie ich zapisu może być podstawą do rozwodu.
Aranżowane małżeństwa są w Omanie wciąż popularne. Najczęściej nie chodzi o pary, które zupełnie się nie znają, ale o kuzynów dalszego stopnia, sąsiadów, przyjaciół rodziny. Na niektórych kandydatów rodzina patrzy bardziej przychylnie, na innych mniej. W tej drugiej sytuacji czasem zdarza się, że ojciec dziewczyny żąda absurdalnie wysokiego mahru, daru ślubnego, żeby zniechęcić chłopaka.
„Jeśli chłopak nie jest w stanie zapłacić, dziewczyna nie może go poślubić. Stoi za tym zwykła chciwość. Córkę sprzedaje się temu, kto oferuje najwięcej” – komentuje Fatima Fallahi, terapeutka małżeńska z Maskatu, stolicy kraju, w wywiadzie dla „Times of Oman”.