Żądło
Murray Paul — Powieść obyczajowa i romans

Stanęła w drzwiach i czekała, aż ją zauważy. Jeśli się do mnie odezwie, to go poproszę, powiedziała sobie. Lecz ojciec ani na moment nie oderwał oczu od ekranu, wycofała się więc po cichu i poszła do kuchni. Imeldzie wciąż zdarzało się kupować różne rzeczy z przekory albo z przyzwyczajenia i ukrywać je przed mężem. Może to do niej należy się zwrócić.

Ale w kuchni nie było matki, był tylko PJ siedzący z książką przy barku śniadaniowym.

Gdzie mama? – spytała Cass.

Na zebraniu komitetu, odparł PJ. Posłuchaj tego, dodał zaraz i zaczął czytać na głos: „Każdego roku twoje ciało zrzuca dziewięć kilogramów naskórka. Czytając to zdanie, straciłeś dwa tysiące komórek nabłonka”.

Weź, to obrzydliwe, odparła Cass.

Mówiąc to, straciłaś pewnie około ośmiuset komórek nabłonka, stwierdził PJ. A ja, mówiąc to zdanie, straciłem pewnie jakieś dwa i pół tysiąca.

W progu zjawiła się Elaine.

Poprosiłaś go? – spytała.

Mnie? O co? – zainteresował się PJ.

Weź się zamknij chociaż na chwilę, rzuciła Cass. Czuła wstyd i zakłopotanie, jak przystało na kogoś, kto jest cały w martwych drobinach własnego ciała.