ZANIM POWIESZ ŻEGNAJ
Harlan Coben, Reese Witherspoon — Kryminalne i sensacyjne

Gwałtowny ogień z karabinu maszynowego. Kolejna eksplozja. Głośniejsze krzyki.

Są coraz bliżej.

– Panie doktorze? – Z drżącego głosu przebija paniczny strach, ale nie reaguję. – Marc?

– Nic na to nie poradzimy – mówię.

Co nie jest żadnym pocieszeniem.

Osiem dni temu ja i Trace zjawiliśmy się w Ghadamisie. Przylecieliśmy na lotnisko Hamaniego Dioriego w Niamey w Nigrze, gdzie czekali na nas młoda kobieta o imieniu Salima – jeśli to było jej prawdziwe imię – i przysadzisty kierowca, który nie raczył się przedstawić i nie odezwał się do nas ani słowem. Przez dwa długie dni jechaliśmy w czwórkę na północny wschód; najpierw spaliśmy w kryjówce w pobliżu Agadezu, a potem w namiotach w Bilmie. Kierowcę zostawiliśmy w północnym Nigrze, po czym podróżowaliśmy przez pustynię nocą, aż dotarliśmy do miejsca, gdzie czekał na nas następny samochód.

Salima i Trace mają się ku sobie. Nie dziwi mnie to, bo Trace jest prawdziwym casanovą, nawet otoczony śmiercią… Cóż, może właśnie dlatego.

Kiedy jesteś blisko śmierci, najmocniej czujesz, że żyjesz.