Zazdrość
Jo Nesbø — Kryminalne i sensacyjne

– Oczywiście ich klientom również zależy na dyskrecji. Z samobójstwem przecież tak czy owak wiąże się poczucie wstydu. Podobnie jak z aborcją. Kliniki przeprowadzające aborcje nie robią nic nielegalnego, ale nie reklamują swojej działalności nad wejściem.

– To prawda.

– I oczywiście cała idea tego biznesu opiera się na dyskrecji i wstydzie. Klienci są skłonni słono zapłacić za uśmiercenie w sposób możliwie najprzyjemniejszy i nieoczekiwany, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Ale najważniejsze, że ma się to odbyć tak, aby nikt z rodziny, przyjaciół czy świata zewnętrznego nie miał najmniejszych powodów do podejrzeń, że to było samobójstwo.

– A jak się to robi?

– Tego, rzecz jasna, się nie dowiadujemy, wiemy jedynie, że istnieją niezliczone metody i że nastąpi to w ciągu trzech tygodni od podpisania kontraktu. Nie przedstawia nam się także żadnych przykładów, bo wówczas świadomie lub podświadomie unikalibyśmy pewnych sytuacji, a to wyzwalałoby niepotrzebny lęk. Dowiadujemy się wyłącznie, że śmierć będzie całkowicie bezbolesna i naprawdę nie wyczujemy, że nadchodzi.