Złączeni pokusą
Cora Reilly — Literatura

Prolog

Liliana

Wiedziałam, że robię coś złego. Gdyby ktoś się o tym dowiedział… Gdyby dowiedział się o tym mój ojciec, to trzymałby mnie pod kluczem w Chicago. Już nigdy nie pozwoliłby mi wyjść z domu. To, co robiłam, było niestosowne i nieprzystające damie. Ludzie nadal obmawiali Giannę, choć minęło już kilka lat od czasu skandalu, który wywołała. Rzuciliby się na kolejną ofiarę, gdyby tylko ją znaleźli, a złapanie kolejnej dziewczyny Scuderi na gorącym uczynku byłoby chyba najlepszą rzeczą, jaka mogłaby się im przytrafić.

I w głębi duszy wiedziałam, że jeśli chodziło o opieranie się pokusie, to byłam taka sama, jak Gianna. Po prostu nie potrafiłam tego robić. Drzwi od pokoju Romero były otwarte. Weszłam na palcach do jego sypialni, wstrzymując oddech. Nie zastałam go, ale słyszałam wodę płynącą w łazience. Ruszyłam cicho w tamtym kierunku. Drzwi były uchylone, więc zerknęłam przez nie.

Romero miał swoje nawyki, więc, tak jak się tego spodziewałam, znalazłam go pod prysznicem. Jednak z mojego punktu obserwacyjnego nie widziałam zbyt wiele. Stopą rozwarłam drzwi nieco szerzej i wślizgnęłam się do środka.