Arii nie podobało się to, jak patrzą na nią Luca, Matteo i Growl.
– Uznali, że będzie bezpieczny – poinformował Luca. Po dłuższej przerwie dodał: – Ponieważ to twój brat.
Kobieta odniosła wrażenie, że ziemia usuwa jej się spod stóp. Chwyciła się biurka.
– Fabi? – wyszeptała.
Nie widziała go i nie rozmawiała z nim od wielu lat. Odkąd rozpoczęła się wojna, nie mogła kontaktować się z bratem. Jej ojciec, consigliere oddziału z Chicago, bardzo tego pilnował.
Przerwała rozmyślanie.
– Co Fabi robi w Camorrze? Przecież jest częścią oddziału z Chicago. Miał zostać consigliere tak jak mój ojciec.
– Rzeczywiście, miał – przyznał Luca, spoglądając znacząco na pozostałych mężczyzn. – Jednak twój ojciec ma ze swoją nową żoną dwóch synów i podobno jeden z nich zostanie consigliere. Nie wiemy, co dokładnie się wydarzyło, ale Fabiano uciekł do Camorry, gdzie z jakiegoś powodu go przyjęli. Trudno zdobyć na ten temat rzetelne informacje.
– Nie mogę uwierzyć, że znowu zobaczę swojego brata. Kiedy? – zapytała z przejęciem.
Fabiano był od niej prawie o dziewięć lat młodszy, a ona praktycznie go wychowywała do czasu, aż musiała wyjechać z Chicago, by poślubić Lucę.
Growl pokręcił głową, marszcząc brwi.