Luca dotknął ramienia żony.
– Aria, twój brat jest nowym egzekutorem Camorry.
Dopiero po kilku sekundach dotarła do niej ta informacja. Przeniosła wzrok na Growla. Jego tatuaże, blizny, czający się w oczach mrok – to wszystko ją przerażało. A odkąd wzięła ślub z Lucą, mało co jeszcze wywierało na niej takie wrażenie.
Growl był egzekutorem Camorry, gdy rządy sprawował Benedetto Falcone. Teraz syn Falconego został capo, natomiast Fabi przejął dawną pozycję Growla.
Aria głośno przełknęła ślinę.
Egzekutor. Facet od brudnej roboty. Od krwawej roboty. Pilnuje, żeby ludzie się słuchali, w innym przypadku robi, co trzeba, by tych niepokornych spotkało coś, co może stanowić ostrzeżenie dla innych.
– Nie – powiedziała cicho. – Nie Fabi. On nie jest zdolny do czegoś takiego.
Pamiętała, że był troskliwym, wrażliwym chłopcem i zawsze starał się chronić swoje siostry.
Matteo spojrzał na nią wymownie, dając do zrozumienia, że jest naiwna. Nie obchodziło jej to. Pragnęła tylko zachować wspomnienie dobrego, zabawnego młodszego brata. Nie chciała wyobrażać go sobie jako kogoś innego.