All Your Perfects. Wszystkie nasze obietnice
Colleen Hoover — Literatura

Moją uwagę odciąga dzwonek windy. Zerkam w jej stronę. Kiedy drzwi się rozsuwają, czuję supeł w gardle. Ręka ściska mi się w pięść na komórce, gdy widzę pojemniki z jedzeniem. Dostawca idzie w naszą stronę, a moje serce wali jak młotem z każdym jego krokiem. Czemu sypiesz sól na moje rany, Ethan?

– Żarcie od Chińczyka? Serio? – Wstaję i patrzę na Grahama, który wciąż siedząc na podłodze, podnosi na mnie wzrok. Macham ręką w stronę jedzenia. – To ja tak robię! Nie on! To ja lubię żarcie od Chińczyka po seksie! – Odwracam się do dostawcy, który zamarł z wbitym we mnie wzrokiem i zastanawia się, czy powinien podejść do drzwi. – Niech pan mi to da!

Zabieram od niego torby. Nawet się nie kłóci. Opadam z powrotem na podłogę z dwiema torebkami chińszczyzny i zaglądam do środka. Jestem wściekła, gdy zauważam, że Ethan wybrał to, co zawsze wybierałam ja.

– Nawet zamówił to samo! Karmi Sashę moim chińskim żarciem!

Graham się podrywa i wyciąga portfel z kieszeni. Płaci za jedzenie, a biedny dostawca otwiera drzwi na klatkę schodową, żeby czym prędzej od nas uciec.

– Ładnie pachnie – mówi Graham.