Bezmatek
Mira Marcinów — Powieść obyczajowa i romans

Miała swoje lata, spodnie rybaczki, miętowy sweter w serek i granatowe baletki. Mówili, że za mocno się malowała. Nie sądzę. Każdy niech się maluje, ile chce. Bałam się jej dekoltów. I że zabraknie mamie pieniędzy. Zawsze miała odliczone. Ale zapominała o tym, że życie drożeje. Zwłaszcza mięso.

Lubiła wyglądać. Lubiła na siebie wydawać. I wyglądała. Ale nie miała czego wydawać.