Brud
Piotr C — Literatura

Najlepszy sposób na kobiety miał porucznik Dimitrij Rżewski. Porucznik Rżewski usłyszał, że aby poznać kobietę, trzeba do niej podejść (swobodnie i męsko), porozmawiać o pogodzie i się przedstawić. Pewnego dnia porucznik Rżewski spotkał dziewczę cudnej urody. Dziewczę spacerowało z psem. W oryginale był to pudel, ale biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, byłby to pewnie yorkshire terrier. Podszedł do kobiety, z całej siły kopnął psa w dupę i zagaił: „Nisko leci. Chyba na deszcz… Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: porucznik Rżewski”.

***

– Macie tutaj jakieś kanapki? – Blondynka zaczepia kelnera.

– Tuńczyk, kurczak albo żółty ser – wymienia. – Co podać?

Zawahała się.

– A może przyniosę pani całą kartę? – zaproponował kelner. Zniknął na zapleczu.

Blondynka się zastanawia. A ja bardziej niż ona wiem, że powinna się zastanawiać jeszcze bardziej rozważnie. Byłem tutaj pięć albo sześć razy. Wiedziałem, że tutejszy kurczak smakuje jak opona od traktora, z tą różnicą, że jest jeszcze suchy i łykowaty. I odbija się tak strasznie, że żaden alkohol nie pomoże. Po tuńczyku dwa razy miałem ostre sranie i spędziłem wieczór w pozycji skoczka narciarskiego. Nie wierzę w przypadki.