Burzliwe czasy
Mario Vargas Llosa — Literatura

Jest nim groźba zarażenia pozostałych państw regionu oraz Kolumbii, jeśli tam także zalęgnie się pomysł przemiany w „nowoczesną demokrację”. United Fruit musiałaby zmierzyć się z ruchem związkowym, z konkurencją międzynarodową, musiałaby płacić podatki, zapewnić świadczenia zdrowotne i emerytalne pracownikom i ich rodzinom, nie mówiąc o zazdrości i odium, którymi otoczone są zawsze w biednych krajach firmy rentowne, dobrze prosperujące, zwłaszcza te ze Stanów Zjednoczonych. Niebezpieczny, proszę panów, jest zły przykład. Nie tyle komunizm, co demokratyzacja Gwatemali. Choć prawdopodobnie nie dojdzie do skutku, postępy poczynione w tym zakresie będą oznaczały dla nas krok w tył i stratę.

Zamilkł i omiótł wzrokiem członków zarządu, spoglądających na niego z konsternacją lub niemym pytaniem. Sam Zemurray, jedyny mężczyzna bez krawata, kontrastujący niedbałym strojem z eleganckimi dżentelmenami zasiadającymi za długim stołem, odezwał się:

– No dobra, to diagnoza. A jakie leczenie choroby proponujesz?