Trzeba, żeby to wszystko rozwinęło się w sposób naturalny, nie planowany i nie pilotowany przez nikogo, a już na pewno nie przez nas, mających w tym interes. Pogląd, że Gwatemala jest o krok od znalezienia się w łapach Sowietów, nie może pochodzić z naszych gazet republikańskich i prawicowych, lecz z prasy postępowej, czytanej i słuchanej przez demokratów, czyli centrum i lewicę. To ona dociera do najszerszej publiczności. Żeby nadać sprawie pozory największego prawdopodobieństwa, wszystko powinno być dziełem prasy liberalnej.
Sam Zemurray przerwał mu pytaniem:
– Co w takim razie mamy zrobić, żeby przekonać tę parszywą prasę liberalną?
Bernays uśmiechnął się i znowu zamilkł. Jak wytrawny aktor powiódł dumnym wzrokiem po członkach zarządu.