Émile natychmiast dostrzega zmianę w zachowaniu Renauda, który się prostuje i wypina pierś. Robi ważną minę, tę swoją minę odpowiedzialnego taty. W obecności Laëtitii od razu odgrywa małą komedię. To prawda, że Laëtitia może imponować. Rzeczywiście jest kobietą z głową na karku i bardzo precyzyjnym wyobrażeniem, czym powinno być życie. Wie, czego chce i dokąd zmierza. Ciężko pracuje. Działa na wszystkich frontach.
– Już zasypiał.
Kłamie. Bez wątpienia boi się, że Laëtitia uzna go za złego ojca. Émile uśmiecha się na tę myśl. Kobieta podchodzi do łóżka i szybko całuje Renauda, a potem staje przed Émile’em.
– Jak się masz?
– Dobrze.