Ostatecznie nie stało się też źle, że Laura odeszła rok temu. W przeciwnym razie bardzo skomplikowałoby to sytuację. Powtarza to sobie od tygodnia, odkąd usłyszał diagnozę. Laura odeszła, nie ma od niej wiadomości już od roku. Nie zadzwoniła ani razu. Émile nie wie nawet, gdzie ona teraz mieszka. Tym lepiej. Właściwie nic go już tutaj nie trzyma. Może wyjechać. Może rozpocząć tę ostatnią podróż w spokoju. Nie znaczy to, że nie ma już nikogo… Są przecież rodzice, siostra Marjorie i jej partner Bastien, ich bliźniacy. Jest też Renaud, jego przyjaciel z dzieciństwa, który niedawno został tatą i szuka domu, żeby zamieszkać w nim z rodziną. Renaud tatą i żonkosiem… Życie cholernie się zemściło! Żaden z nich nigdy by się o to nie założył.