Renaud był niskim grubaskiem z ostatniej ławki. Uczulonym na orzeszki ziemne astmatykiem, który błaźnił się na szkolnym boisku. Émile natomiast był tym błyskotliwym urwisem. Gdy widziano ich razem, zastanawiano się, co ich łączy. Niski grubasek i buntownik. Renaud zawsze pozostawał trochę w jego cieniu. Później, z biegiem lat, wszystko się zmieniło. Tym lepiej dla Renauda. Zaczął od zrzucenia dziesięciu kilogramów, a potem odkrył swoje powołanie: został logopedą. Od tego czasu przeszedł transformację. Poznał Laëtitię i tworzyli teraz rodzinę, podczas gdy on, zbuntowany urwis, znalazł się tu, na bocznym torze. Dwadzieścia sześć lat i już nie taki żwawy. Pozwolił odejść Laurze…