Cham z kulą w głowie
Ziemowit Szczerek — Literatura

– Coś słyszałem – mówi pogryziony pan Stanisław, wstając i się otrzepując z ziemi – ale nie wiedziałem, że aż takie psiejuchy zawzięte jak nasz papież na lewaka…

– To, panie, rewolucja, właśnie, jak bolszewicy, jak bunt Szeli – mówi ten w rogatywce, oficer rezerwy – jak dopadną człowieka, to zagryzą, rozszarpią, a jak jeszcze który dawnego pana pozna, co to był zły dla niego, wiadomo, jak to na wsi, to bez litości. Te psy to nawet dzieci porywają, niektóre zagryzają, a inne dzieci to i do tych psów przystają podobno, i razem z psami latają i gryzą…

– Eee, teraz to już, Mona, koloryzujesz… – przerwał jej facet, na którego mówiliście Honoris Klaus, wykładowca macimowy, dawniej zatwardziały nacjonalista i antysemita, który przeorientował się na komunizm, co mu bokiem wyszło, bo został za to komunizowanie wyrzucony z Uniwersytetu Warszawskiego z asystentury. – Dzieci w stadach, Księga dżungli, kurwa…

– Chyba Księga lasów iglastych – ktoś dopowiedział. – Puszczy Kampinoskiej.