– Nie – odpowiedziałeś. – Sprawa rozwiązała się sama. Dziewczyna, którą omotali, zupełnie niezależnie od toku głównej akcji spadła ze schodów i się zabiła. Jak rzekomo Hitler w trzydziestym dziewiątym. Przypadki chodzą po ludziach.
– A ty sam… nie byłeś ciekawy? – zapytał Gucio.